"Dekameron" - Giovanni Boccaccio

Cofnijmy się w czasie do wczesnego Renesansu we Włoszech. To właśnie tam tworzy wybitny literat Boccaccio. Jego najsłynniejszą powieścią jest właśnie "Dekameron", czyli Księga dziesięciu dni. Potrzebowano wielu wieków, aby docenić to dzieło. Teraz bez ogródek możemy nazwać je klasyką literatury światowej, które każdy koneser i oczytany człowiek powinien znać. 

Autor już we wstępie napomina, komu dedykuje tę zacną księgę. Nikt nie jest wymieniony z nazwiska, lecz ogólnikowo Boccaccio wspomina, iż "Dekameron" kieruje do kobiet. Pragnie, aby powieść ta była dla nich źródłem radości, rozrywki i dobrych rad. Chce, żeby była dla nich drogowskazem i przestrogą. Taki jest jego cel.

A o czym właściwie jest ten "Dekameron"?Wszystko jest we wspaniały sposób, liczbowo, przemyślane. Już sam tytuł wiele nam podpowiada. Księga ta jest zbiorem stu nowel, które opowiada siedem kobiet - Filomena, Emilia, Lauretta, Eliza, Pampinea, Fiammetta, Neifila i trzech mężczyzn - Panfil, Filostrat, i Dione. Akcja rozgrywa się w ciągu dziesięciu dni, kiedy to we Włoszech panowała zaraza. Wspomniani bohaterowie postanowili się przed nią schronić. Chcąc umilić sobie czas, opowiadają sobie historie. Nie byle jakie! Naprzemiennie stają się królem, bądź królową i zabawiają swoich "poddanych". Na koniec dnia wybierają nowego władcę, który streści jakąś historię. Rozprawiają na przeróżne tematy - od zepsucia kleru (Boccaccio, podejmując taki temat nie mógł się łudzić na to, że go nie umieszczą w dziale ksiąg zakazanych :P), niepewności swojej wiary, po obłudę, kłamstwa społeczeństwa. Nie brakuje również wizji miłosnych, opiewających kobietę.

Całość jest niezwykłym tworem, bardzo przemyślanym. Te nowele są bardzo życiowe i odsłaniają wiele prawd i kłamstw tego świata. Poza tym wciąż są aktualne i w jakimś sensie niepowtarzalne. Minęły setki lat, a Boccaccio wciąż nie traci na popularności. Wręcz przeciwnie - myślę, że wiele osób sięga po klasykę literatury i to nie tylko tzn. intelektualiści. Język jest bardzo przystępny, co jest również zasługą dobrego przekładu, którym trudnił się Edward Boyé. Wielkie chapeau bas

Na szacunek i uznanie zasługuje również przepiękne wydanie! Okładka jest ponętna, a kwiatowy wzór dodaje jej niebywałego uroku. Przypomina nieco serię książek "Angielski ogród" z powieściami Jane Austen i sióstr Bronte. Ponadto w książce możemy odnaleźć tematyczne ilustracje, które przy tak objętościowej książce są świetnym dodatkiem! Otóż, drodzy Państwo, książka ta liczy sobie blisko dziewięćset stron, choć wydawać by się mogło, że są to krótkie nowelki. 

Całość polecam z całego serca. Czeka Was niewymownie inspirująca przygodna i podróż do Florencji. Aktualnie w naszych czasach również panuje zaraza. Kto wie, czy gdzieś w Polsce, w czterech ścianach, nie mieszka drugi Boccaccio, który stworzy kolejne nieśmiertelne dzieło :).

Ocena: 10/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - mg

Paulina Mocka


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz