"Mój pierwszy zegar" - Natalie Munday, Rhea Gaughan, Mara van der Meer, Kylie Hamley, ilustracje: Becky Cloonan

 

Widząc wszystkie nowości wydawnicze, które są kierowane do najmłodszych, jestem niezwykle podniecona i cieszę się, że takie książeczki powstają. Trochę żałuję, że w latach mojego dzieciństwa nie było takiego wyboru i sama raczej miałam mało książek typowo edukacyjnych. Zdarzyło się, że posiadałam drewniane liczydło, ale ono nie było raczej tak ciekawe, jak obecnie oferowane książeczki. Nauka zegara również była... nieatrakcyjna, ponieważ polegała głownie na tym, że ktoś kazał spojrzeć mi na zegar wiszący na ścianie i mówić, jaka jest obecnie godzina. 


,,Mój pierwszy zegar" to pozycja warta uwagi i to z wielu względów. Zacznę od wyszczególnienia zalet typowo technicznych, bo są równie ważne, co walory edukacyjne. Książeczka ta ma ciekawy format, jest on niestandardowy, co już przyciąga wzrok! Wydaje mi się, że pozycja ta po prostu przybiera kształt zegara i to mi się podoba, bo lubię przemyślane i oryginalne rzeczy. Na okładce znajduje się zegar, który ma oczywiście ruchome wskazówki. Nie są one wykonane z żadnego papieru czy innej tekturki, ale ze znacznie bardziej wytrzymałego materiału, więc na pewno nie będą się niszczyć od częstego przesuwania. Wskazówki są również bardzo solidnie złączone z książeczką, więc nie powinny po prostu odpaść po kilku dniach. Cała książka jest wykonana z grubej tektury, a więc nie powinna się wyginać i zbyt szybko niszczyć! Podoba mi się to, że całość prezentuje się naprawdę świetnie i przyciąga wzrok nie tylko dziecka, ale na pewno również rodzica.

Cieszę się, że książeczka ta została przemyślana, ponieważ można ją tak otworzyć, aby zegar był ciągle po lewej stronie. To sprawia, że nie trzeba po przeczytaniu każdego zadania zamykać książki, aby przełożyć wskazówki. Takie ułatwienie na pewno zostanie docenione przez wszystkich użytkowników tej pozycji.


Książeczka ta jest idealna dla rodziców, którzy dopiero chcą zaznajamiać dziecko z zegarem. Zamieszczone w niej zadania są banalnie proste i dotyczą tylko pełnych godzin, a więc takich typowych podstaw. Oczywiście na samym początku pojawia się również instrukcja i kilka informacji o wskazówkach, ich długości i tak dalej. 

Wszystkie informacje są przekazane prostymi słowami, w środku nie pojawia się zbyt wiele tekstu, ale całość robi dobre wrażenie. Oprócz poleceń dotyczących zmian na zegarze, pojawia się krótka historyjka na temat dziennych poczynań kilku bohaterów. Oczywiście nie jest to żadna rozbudowana opowieść, ale na pewno ciekawa i świetnie ubarwiająca tę książkę. Nauka poprzez zabawę z pewnością jest czymś, co obecnie proponuje się najmłodszym, a ta pozycja idealnie nadaję się, aby połączyć przyjemne z pożytecznym. 

Całość jest również wypełniona ilustracjami. Są one kolorowe, szczegółowe i przyciągają wzrok. Wszyscy bohaterowie wzbudzają sympatię i na pewno młodzi czytelnicy będą zachwyceni. Całokształt robi na mnie dobre wrażenie, a książeczka ta po prostu spełnia swoją funkcję. Dzięki niej nauka zegara na pewno będzie znacznie łatwiejsza i ciekawsza! Jestem pewna, że dzieci same będą sięgać po tę książkę, a rodzic nie będzie musiał ich zmuszać do nauki! 

,,Mój pierwszy zegar" to świetna książka i idealna pomoc naukowa. Całość jest przede wszystkim świetnie wykonana, z dobrej jakości materiałów, ale też przyciąga wzrok! Ilustracje są cudowne, ale niedominujące - raczej stanowią dodatek, który ma umilać naukę i tak oczywiście jest. Szczerze polecam, bo jest to idealna pozycja, aby zachęcić młodą osobę do rozpoczęcia nauki zegara! 





Ocena: 10/10
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu HarperCollins



Patrycja 

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: