‘’Pamiętaj, że byłem” – Beata Majewska

 

Zawsze z ogromną przyjemnością czytam i recenzuję powieści polskich autorów. Oczywiście nie ukrywam, że często spotykają mnie rozczarowania, ale oczywiście nie zniechęcam się tak łatwo. Mam również sporo autorów, których uwielbiam i zawsze chętnie wracam do ich powieści. Tak jest z Beatą Majewską i dziś mam przyjemność pisać dla Was o kolejnej jej książce!

Weronika poszła na układ, ponieważ w ten sposób chciała zagwarantować swojej rodzinie bezpieczeństwo. Los jednak sprawia, że traci wszystko, a Nikita tylko się temu przygląda i nie może nic zrobić, aby jej pomóc. Do końca życia będzie świadomy tego, że kobieta musiała pożegnać wszystko i wszystkich, ponieważ on przyłożył do tego rękę. Przez długi czas Nikita nie ma kontaktu z Weroniką, ale ich drogi ponownie się skrzyżują. Oboje jednak będą już innymi ludźmi.

Muszę przyznać, że początkowo byłam mocno zdezorientowana. Warto zaznaczyć, że jest to druga część cyklu i najlepiej czytać te książki po kolei. Ja oczywiście czytałam tom pierwszy, ale było to już jakiś czas temu, więc zdążyłam zapomnieć o niektórych wydarzeniach. Mimo wszystko ,,Pamiętaj, że byłem” wydawało mi się całkiem niezrozumiałe, ponieważ większość bohaterów…. była inna. W pewnym momencie zrozumiałam, że to po prostu opowieść o losach bohaterki, o której była mowa w pierwszej części, ale jednocześnie była ona tam tylko wspomnieniem. Piszę o tym, ponieważ zdaję sobie sprawę, że wiele osób może być w podobnej sytuacji i przez to przedwcześnie spisać tę powieść na straty. Warto dać jej szansę, bo się nie zawiedziecie!

Nie jestem fanką tematyki mafijnej, ale może dlatego, że za dużo takich książek czytałam i już mi się to przejadło. Mnie raczej interesuje różnorodność, popadanie ze skrajności w skrajność i tak dalej. Mimo wszystko chciałam spojrzeć na tę książkę możliwie mocno obiektywnie i odnieść się do samej konstrukcji tych wątków. Autorka wykreowała sobie świat, w którym rządzą potężni mężczyźni, ale konsekwentnie stosowała się do wymyślonych przez siebie zasad. Jej mafia ma jakąś strukturę, hierarchie i swoje wewnętrzne konflikty, więc jest to ogromną zaletą, ponieważ widać w tym jakiś głębszy zamysł, nie jest to historia pisana nagle i po łebkach, aby tylko wpasować się w to, co aktualnie jest modne.

Sama książka jest oczywiście ciekawa, wciągająca i bardzo lekko napisana. Na szczęście autorka potrafi operować słowem i wprowadza umiarkowaną ilość wulgaryzmów, co mnie cieszy i na pewno poprawiło komfort czytania. W momencie, gdy już zrozumiałam, co czytam i o kim, to zaczęłam być szalenie ciekawa rozwoju sytuacji i nie mogłam się doczekać konfrontacji pewnych bohaterów. Nie zawiodłam się, naprawdę zostałam zaskoczona, zaintrygowana i uwielbiam takie emocjonalne książki!

Niby nie jestem fanką wątków mafijnych, ale książka ta (i cała seria) naprawdę mi się podobały! To z pewnością zasługa autorki i jej umiejętności zaciekawiania czytelnika, ale też budowania napięcia. Powieść ta ma wszystko, co powinien zawierać romans – jest uczucie oraz dreszczyk emocji. Całość jest przemyślana i doskonale skonstruowana!

,,Pamiętaj, że byłem” to książka, która początkowo bardzo mnie zaskoczyła i trochę nie wiedziałam, co mam z nią zrobić. Na szczęście bardzo szybko udało mi się zrozumieć zamysł autorki na tę historię, ale problem ten oczywiście wynikał tylko i wyłącznie z mojego roztargnienia. Z pewnością sięgnę jeszcze po kolejne części tej serii, ale też inne powieści tej autorki!


Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar



Patrycja  

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza