‘’Sekrety z przeszłości” – reż. Yuval Adler

 

Święta to bez wątpienia czas, gdy mogę nadrobić wszystkie zaległości filmowe, a mam ich sporo, więc można się spodziewać całej masy recenzji ode mnie! Miałam już okazję zapoznać się z kilkoma fajnymi produkcjami, więc czuję się wkręcona i zdeterminowana, dzięki czemu na dzień lub dwa muszę się stać prawdziwym kinomaniakiem. Mam zamiar oglądnąć filmy reprezentujące różne gatunki, więc w recenzjach będzie panować spora różnorodność i każdy powinien znaleźć coś dla siebie!

Maja jest Rumunką, która podczas wojny przeżyła pobyt w obozie, ale została też okrutnie skrzywdzona przez nazistów. Jej trauma jest tak mocna i nieprzepracowana, że nawet piętnaście lat później myśli o zemście. W Ameryce mieszka z mężem oraz dzieckiem i wydawałoby się, że ma wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. Pewnego dnia spotyka mężczyznę, który łudząco przypomina jej oprawcę sprzed lat. W przypływie emocji postanawia go porwać, a następnie więzić w piwnicy i namawiać do przyznania się, że skrzywdził ją podczas wojny. Wtedy też jej mąż poznaje całą prawdę na temat przeszłości Mai i zostaje jej partnerem w zbrodni.

Lubię takie sensacyjne produkcje, ponieważ to zdecydowanie mój ulubiony gatunek. Film ten jest wciągający, od samego początku czułam, że chcę poznawać ciąg dalszy i tak dalej. Fabuła jest dość interesująca, ale na pewno oglądałam lepsze filmy, bardziej dopracowane i emocjonujące. Temu nie brakuje niczego szczególnego, jest poprawny, ale ja szukam czegoś, co mnie naprawdę mocno wstrząśnie. Tutaj raczej tego nie było.

Na pochwałę zasługuje gra aktorska, która bez wątpienia jest fenomenalna i cieszę się, że aktorzy potrafili wczuć się w swoje role. Nie zawsze jest to coś oczywistego i często jestem rozczarowana właśnie tym, co najważniejsze, czyli wcieleniem się w postać. Za pomocą twarzy można przedstawić masę emocji i potrafią to tylko ci najlepsi. Często bardzo proste produkcje, bez szczególnych efektów specjalnych, są tymi najlepszymi, ale tylko pod warunkiem, że aktorzy potrafią przekazać ogólny sens fabuły. W tym filmie aktorzy dają radę, ale otoczenie jest równie ważne.

Film ten jest mocno przewidywalny i to jest jego największą wadą. Lubię jego warstwę emocjonalną i dobre wplecenie wątku wojny w fabułę, ale to by było na tyle. Reszta kompletnie mnie nie zaskoczyła, mogłabym nawet rzec, że mnie zawiodła, ale chyba aż tak źle nie było. Produkcja ta jest normalna, nie ma w niej nic wybitnego, ale też nie jest niewypałem. Właściwie to dość ciężko zebrać mi swoje myśli, bo jestem na świeżo po seansie i dużo rzeczy kłębi mi się w głowie.

,,Sekrety z przeszłości” to produkcja mająca niewątpliwe zalety, ponieważ gra aktorska jest na wysokim poziomie. Maja to najbardziej wyrazista postać i jednocześnie najlepiej zagrana, ponieważ kobieta ta przechodzi od radości do przerażenia, co bez wątpienia pozwala widzowi zapoznać się z całym wachlarzem emocji.

W pewnym momencie mocno się znudziłam, ponieważ wkoło działo się to samo. Bohaterowie kursowali między piwnicą a resztą domu i brnęli do tego, aby ich więzień przyznał się do winy. Jednocześnie oboje prowadzili swoje własne śledztwa i każde doprowadziło ich do czegoś całkowicie innego. Sama zagadka związana z tożsamością oprawcy Mai jest dość mało skomplikowana i lekko dziwaczna, ale zgrabnie skonstruowana, więc nie będę się przyczepiać. Całość jest poprawna, ale to nie film, który Was wyjątkowo zaskoczy.



Ocena: 7/10

Za możliwość zapoznania się z filmem dziękuję Monolith



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza