"Europa w 10 dni" - gra

 Jak najlepiej uprzyjemnić sobie wspólny czas z rodzinką, jak nie właśnie grą? Niezobowiązujące gry na wzór z klasycznym i nieśmiertelnym Monopoly są najciekawsze. Rozbawią i zaangażują każdego malkontenta! Tymczasem nawet w wyżej wymienioną planszówkę nie powinniśmy grać za często. Uwaga, grozi to nudą i monotonią. Dlatego warto mieć zamienniki i zaufane gry, które pochłoną nas po całości! Taką grą może być właśnie "Europa w 10 dni"

Zastanawiacie się z pewnością, co to za gra. Otóż posiada ona jeden słuszny cel - ułożyć plan podróży na dziesięć dni, tak jak wspomniane jest to w tytule. Dobieramy zestawy kafelków w taki sposób, aby ułożyć logiczną wyprawę po zakamarkach Europy. W skład gry wchodzi piękna plansza-mapa, ułatwiająca przemieszczanie się i układanie podróży. Pozostaje więc nic innego, jak zaplanować wyprawę marzeń, nie zapominając tym samym o prostych zasadach, które skrupulatnie zostały opisane w załączonej instrukcji. Czas start!

Tak jak myślałam, gra okazała się strzałem w dziesiątkę. Ja i moi bliscy bawiliśmy się przy niej doskonale. Mogliśmy poczuć się wyjątkowo i chwilowo pomarzyć o europejskich wojażach, które są jedynie smutnym wspomnieniem w dzisiejszych czasach. Miło było choć na chwilę wyobrazić sobie piękno malowniczych krain. 



Gra jest dla osób od 10 lat, dlatego też sprawdzi się wspaniale dla młodszych członków rodziny, jak i dorosłych osób. To także doskonała lekcja geografii, strategii i logicznego myślenia. Nie trzeba zbyt mocno wytężać szarych komórek, jednakże nie zaszkodzi, jeśli odrobinę się skupimy. Przy tej grze na pewno nie będzie żadnych kłótnie, niesnasek czy nieporozumień. Gwarantują udaną zabawę, gdyż jest przy czym się bawić.

Ocena:10/10

Za grę dziękuję wydawnictwu - Rebel

Paulina



    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza