‘’Felek i Tola i balon Henia” – Sylvia Vanden Heede, ilustracje: Thé Tjong-Khing

 

Obecnie najbardziej wymagającą grupą czytelników są moim zdaniem dzieci. Większość z nich od dziecka jest przyzwyczajona do telewizji oraz Internetu, więc zwykłe czytanie wydaje im się mało atrakcyjne i zbyt męczące. Nie zawsze przekaz proponowany przez autorów jest na tyle ciekawy, że dziecko zostanie nim zaintrygowane. Mimo wszystko, każdy się stara, a rodzice powinni pielęgnować miłość do czytania.

Książeczka ta jest naprawdę piękna i to już na pierwszy rzut oka. Na pewno dużą zaleta jest jej spory format i to, że całość została wykonana z kartonu, więc jest to pozycja bardzo solidna. Na pewno mały czytelnik nie uszkodzi jej zbyt szybko. Jednocześnie całość jest stosunkowo lekka, co jest ogromną zaletą.

Wzrok niewątpliwie przyciągają ilustracje, które są w moich oczach absolutnie wyjątkowe. Odpowiadają mi ich lekko ciemniejsze barwy, ponieważ nie są one za bardzo nasycone, co jest ich wielką zaletą. Tworzą one również niepowtarzalny klimat, który jest dla mnie ważny we wszystkich publikacjach dla dzieci.

Sami bohaterowie, a raczej ich wizualizacja, to kwestia trochę dyskusyjna, ale sama oceniam ten aspekt pozytywnie. Mi podoba się wygląd Felka, Tolii i Henia, jest on specyficzny, ale na pewno wyróżniający się. Zapałałam do nich sympatią i cieszę się, że mogłam poznać więcej ich historii oraz opisów przygód, które są naprawdę różnorodne.

Ilustracje tak naprawdę są najważniejsze w tej książce, ponieważ wypełniają całe strony i przyciągają uwagę w pierwszej kolejności. To nie jest pozycja dla starszych dzieci, ponieważ nie ma w niej zbyt wiele do czytania, a całość jest naprawdę krótka. Jednak młodsi powinni być zaintrygowani i jednocześnie zadowoleni, ponieważ to pozycja idealna do stawiania pierwszych kroków w płynniejszym czytaniu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby to rodzic ją czytał. Uważam, że książka ta może być również doskonałą bajką na dobranoc.

Tekst jest dodatkiem i stanowi uzupełnienie tego, co widoczne na ilustracjach. Podoba mi się to, że litery są duże, a także w różnych rozmiarach. Dzięki temu przekazują emocje i dużo łatwiej jest czytać tę książkę jednocześnie modulując głos i naprawdę wczuwając się w treść. Wiadomo, że tekst jest mocno ograniczony, ale nie uważam tego za wadę, ponieważ mi nie brakowało żadnych informacji, przekaz okazał się naprawdę pełny.

Muszę przyznać, że w pewnym momencie nawet mi zrobiło się bardzo smutno, a przypominam o swoim wieku – zdecydowanie wykraczającym poza 2+. Treść związana jest w głównej mierze z balonikiem, który trafia w ręce Henia. On się do niego bardzo przywiązuje, ale balonik, to balonik i w końcu pęka. Sowa jest tym faktem zrozpaczona i tu pojawia się właśnie grafika przedstawiająca płaczącego Henia w objęciach przyjaciół. Emocje bijące z tej ilustracji są ogromne i aż się bałam, że sama zacznę płakać wraz z bohaterami.

,,Felek i Tola i balon Henia” to książeczka piękna, doskonale wykonana i bez wątpienia warta uwagi. Każdy młody czytelnik będzie nią zachwycony i sama z przyjemnością przekażę tę pozycję komuś, dla kogo jest ona dedykowana. Uwielbiam takie klimatyczne i dodatkowo ciekawe książeczki, a ta idealnie wpisuje się w mój gust, więc po prostu ją Wam gorąco polecam!



Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz