‘’Nieosiągalny” – Ewelina Nawara, Małgorzata Falkowska

 

Ostatnio staram się czytać naprawdę dużo polskich autorek i to z kilku powodów. Jednym z nich jest oczywiście moja praca licencjacka, która jest związana z literaturą obyczajową, a więc także z romansem i wszelką prozą kobiecą. Chcę być na bieżąco z trendami, bo to bardzo ułatwia mi pisanie rozdziałów teoretycznych, ale też pozwoliło stworzyć ciekawy kwestionariusz ankiety. Z drugiej strony już jakiś czas temu postanowiłam, że chcę promować polskich autorów, ponieważ dostrzegłam ich problemy wynikające z bardzo wymagającego rynku książki. Dziś przychodzę do Was z recenzją ciekawego duetu dwóch dość znanych pisarek.

William nie jest typem mężczyzny, który szuka związku i miłości. Zdaje sobie również sprawę, że jego pochodzenie może mu uniemożliwić znalezienie szczerej kobiety, która dostrzeże w nim kogoś więcej niż jego pozycję społeczną i wypchany portfel. Olimpia nie szuka księcia z bajki, ale skupia się głównie na pracy i nauce, ponieważ jej agresywny ojciec oczekuje od niej perfekcji. Spotkanie z Williamem na zawsze odmienia jej życie. Czy uda jej się wyrwać z domu i znaleźć szczęście w ramionach kogoś szczerego i potrafiącego kochać bezwarunkowo?

Szczerze muszę przyznać, że książka ta mnie mocno zaskoczyła i to bardzo pozytywnie. Oczekiwałam po niej po prostu historii miłości z jakąś ciekawą otoczką, ale dostałam coś znacznie lepszego i przede wszystkim pomysłowego. Nie jestem przekonana, czy takie bajkowe fabuły wpisują się w mój gust, ale jednak dostrzegam wiele istotnych zalet, które pozwalają mi ocenić tę powieść wysoko i oczekiwać ze zniecierpliwieniem na kolejną część!

Zacznę może od tego fantastycznego wymiaru, który początkowo mnie lekko zaskoczył i to chyba bardziej negatywnie. Dopiero później dostrzegłam w tym pomyśle oryginalność i swego rodzaju wyrwanie się ze schematów. Autorki stworzyły małe państewko, gdzie głową państwa jest król i królowa. Jeśli ktoś zna film dla nastolatek ,,Program ochrony księżniczek”, to cała ta historia ma podobny klimat, ale oczywiście nie jest kopią. Jednak na tym przykładzie najłatwiej było mi wyjaśnić tok mojego myślenia.

Kolejną zaletą na pewno jest nawiązanie do ,,Kopciuszka”. Tak Will nazywa Olimpię, ale też jej życie i historia jest lekko podobna, więc jest to bardzo trafna i ciekawa konstrukcja. Podoba mi się to, że autorki prawdopodobnie poszukiwały inspiracji nie tylko w innych książkach, ale sięgnęły nieco dalej, połączyły kilka interesujących wątków i dzięki temu powstała bardzo dobra historia. Oczywiście nie jest ona pozbawiona pewnych schematów, ale jednocześnie nie jest piekielnie nudna i przewidywalna. Osobiście mogę przyznać, że naprawdę się wciągnęłam, czytało mi się przyjemnie i bardzo szybko, a już na pewno jestem ciekawa ciągu dalszego. Bohaterów polubiłam, sam styl pisania okazał się przystępny w odbiorze i dużą rolę odegrała narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia dwóch najważniejszych postaci.

Oczywiście dostrzegłam kilka wad i niedociągnięć, ale to tylko szczególiki, które można skorygować w kolejnej części. Olimpia była oddana swoim studiom i z tego, co zrozumiałam, to lubiła je, chociaż jej ojciec zbyt mocno przymuszał ją do nauki. Po przeprowadzce temat ucichł, a sama Olimpia jakby zapomniała o swojej potrzebie kształcenia się. Wydaje mi się również, że sama końcówka została zbyt mocno przyśpieszona. Nagle zaczęło się dziać bardzo dużo rzeczy i to na niewielu stronach. Wypadki, przeprowadzki, przyjęcia i tak dalej. Tak więc pozostał we mnie pewien niedosyt, ale mimo wszystko nie czuję się rozczarowana tą książką.

,,Nieosiągalny” to historia naprawdę ciekawa i z dużą porcją oryginalności. Podoba mi się to, że jest dynamiczna, ale jednoczenie wszystkie wydarzenia są dobrze opisane (ewentualnie poza przyśpieszonym końcem). Autorki zaskoczyły mnie w wielu kwestiach i to chyba liczy się najbardziej, ponieważ dzięki temu sam akt czytania był dla mnie bardzo przyjemny! Oczywiście polecam, a sama czekam na kontynuację, bo seria ta ma mocny potencjał!




Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Muza



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz