‘’Ostatnia sztuczka” – Grażyna Bąkiewicz

 

Już jakiś czas temu odnalazłam swego rodzaju przyjemność z czytania książeczek dla młodzieży w różnym wieku. Być może jestem już po dwudziestce, ale nadrabiam w pewnym sensie zaległości. Gdy byłam młodsza raczej nie dysponowałam takimi książkami, pobliską bibliotekę miałam zaopatrzoną raczej średnio, więc czułam mocny niedobór dobrych, przygodowych powieści. Teraz jest ich znacznie więcej, śmiem twierdzić, że aż za dużo i trudno się na coś zdecydować. Dlatego korzystam i to ze świadomością, że mam komu przekazać te pozycje.

Ella bierze udział w festiwalu talentów, na którym zachwyca ludzi swoją magią i przeróżnymi sztuczkami. Konkurencja jednak nie do końca potrafi się pogodzić z tym, że Ella może wygrać, więc ktoś próbuje ją wyeliminować. Balbina przyjechała z rodzicami archeologami do miasteczka, gdzie odbywa się festiwal i poznaje Ellę. Za wszelką cenę chce jej pomóc, więc zaczyna wraz ze swoją kamerą szukać tropów. Kto jest odpowiedzialny za to całe zamieszanie? Czy uda jej się rozwikłać zagadkę tajemniczych zamachów na Ellę?

Książeczka ta spodobała mi się już od samego początku. Sama grafika na okładce jest zachęcająca, tajemnicza, ale też utrzymana w ciemnych barwach, które po prostu uwielbiam. Dodatkową zaletą jest twarda oprawa i doskonale zszyte strony. Takie niby nieznaczące detale, ale w moich oczach ważne i wpływające na odbiór.

Trochę żałuję, że historia ta nie została podzielona na jakieś rozdziały, ponieważ w pewnym sensie ciągnęła się. Nie miałam problemów z jej przeczytaniem, ale młodsza osoba prawdopodobnie będzie miała problem. Dla mnie przyswojenie takiej książeczki to chwila i mogę zrobić to w kilka godzin. Młody czytelnik jednak nie zawsze jest aż tak cierpliwy i skłonny do przeczytania całości na raz, więc mógłby robić przerwy na rozdziałach, których tu brakuje, tak znacznie lepiej wraca się do czytania – nawet osobie dorosłej.

Sama fabuła jest dynamiczna i pełna akcji, bohaterowie przeżywają dużo różnych przygód, więc nie mogę powiedzieć, że czytelnik nudzi się podczas lektury. Zagadka zamachów na Ellę jest interesująca i na pewno dość zawiła, oczywiście nie mogę powiedzieć, że dla osoby dorosłej jest to coś skomplikowanego. Jednak cały czas pamiętam, że jest to powieść dla młodych czytelników i ich na pewno usatysfakcjonuje.

Istotną zaletą są intrygujący bohaterowie, którzy zdobywają sympatię czytelnika. Muszę przyznać, że sama ich polubiłam i chętnie poczytałabym jeszcze inne książki z nimi w rolach głównych. Ella okazała się małą krętaczką, ale to sprawiło, że fabuła nabrała wymiaru edukacyjnego. Sprawdza się tu powiedzenie ,,kłamstwo ma krótkie nogi”. Za to Balbina bez wątpienia odegrała tu rolę tego dobrego charakteru, ale też spodobało mi się jej zachowanie w innych różnych sytuacjach. Ma ona swoją pasję, która zdecydowanie nie łączy się z zamiłowaniami archeologicznymi jej rodziców. Potrafi w pewnym sensie postawić na swoim, jest asertywna, ale jednocześnie miła i nikomu nie sprawia przykrości. To dobre cechy i dobrze, że zostały wyszczególnione w tej książeczce.

,,Ostatnia sztuczka” to książka niesamowicie ciekawa i z pewnością idealna dla młodzieży, która lubi historie przygodowe. Fabuła jest wypełniona akcją i to sprawia, że czytelnik wciąga się w wydarzenia. Co prawda nie jestem już nastolatką, ale świetnie bawiłam się podczas lektury i książeczkę przekazałam już dalej, do swojej kuzynki, która jest w odpowiednim wieku na takie historie.


Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Literatura 



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza