‘’Plus minus. Nauka liczenia” – Marcin Dudek, ilustracje: Joanna Kłos

 

Osobiście naukę liczenia już dawno zaliczyłam i raczej nie pamiętam swojej drogi, ale na pewno była bardzo kręta i wyboista. Oczywiście nie było mowy, żebym miała jakiekolwiek pomoce naukowe poza tymi ze szkoły, ale one raczej nie były zbyt atrakcyjne wizualne i ciekawe. Dlatego cieszę się, że powstają różnego rodzaju pozycje, które wspierają naukę, oswajają dziecko z liczbami oraz działaniami na nich wykonywanych.

Wiek graczy: 7+

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: Około 30 minut

Elementy gry:

- 45 kart dodawanie

- 45 kart odejmowanie

- 20 kart celów

Dużą zaletą jest oczywiście stosunkowo niewielka liczba elementów gry, ale też to, że są to głównie karty. Lubię takie proste pozycje, chociaż to pewnie dziwnie brzmi, bo jednak jestem dorosłą kobietą. Jednak w tej chwili próbuję wejść w głowę rodzica oraz dziecka, które przecież będzie najważniejszym użytkownikiem. Duża liczba elementów, skomplikowana instrukcja i złożoność gry raczej działałoby na jej niekorzyść. Połączenie trudnych zasad z uczeniem się to zdecydowanie zbyt wiele.

Do gry została dołączona kolorowa i naprawdę świetna instrukcja! Wszystko zostało wyjaśnione jasno, ale także na przykładach. Dzięki temu poznanie zasad nie przysporzyło mi absolutnie żadnych trudności i bardzo szybko je zapamiętałam, co pozwoliło mi od razu wejść w grę i oczywiście pouczyć drugą, znacznie młodszą osobę, na czym polega nasza zabawa.

Jeśli miałabym ocenić samo wykonanie tej gry, to chyba nie mam się czego czepiać. Samo pudełko jest niewielkie, wykonane z grubej tektury, a więc nie da się jej tak łatwo zniszczyć i potargać. Karty są po prostu zwyczajne, może mogłyby być sztywniejsze, ale to taki szczegół tylko. Oczywiście cała szata graficzna jest fenomenalna. Podoba mi się ten dominujący błękit, na który zostały nałożone bardziej wyraziste barwy. Wszystko jest przyjemne dla oka i na pewno nie rozprasza.

Podoba mi się to, że gra ta ma kilka wariantów trudności. Najłatwiejszy ma po prostu zaznajomić z grą, kartami i oznaczeniami. To czas na naukę zasad, a już na pewno zawartości kart, co oczywiście będzie przydatne, gdy przejdzie się do kolejnych poziomów.

W wariancie drugim zaczyna robić się nieco trudniej, ale oczywiście praktyka i dokładnie zapoznanie się z zasadami sprawi, że rozgrywka będzie oraz bardziej płynna i oczywiście ciekawa. Tutaj niewątpliwie już rozpoczyna się nauka, ale z czasem ewidentnie jakość i szybkość gry zaczyna się poprawiać. To oczywiście oznaka tego, że jej edukacyjne działanie jest w pełni rozwinięte.

Ostatni wariant jest już trudniejszy i samo rozłożenie kart jest bardziej zaawansowane. Jednak to nie stanowi problemu, ponieważ jeśli opanuje się poprzednie poziomy, to ten jest tylko nowym wyzwaniem w pewnym sensie kończącym naukę. Niewątpliwe jest to gra, która może prowadzić dziecko poprzez naukę i wszystkie poziomy ,,wtajemniczenia”. To na pewno dobra alternatywa stanowiąca uzupełnienie nauki pobieranej w szkole. Znacznie łatwiej będzie zagonić dziecko do gry niż książek.

,,Plus minus. Nauka liczenia” to gra, którą mogę polecić z czystym sercem, ponieważ jest warta uwagi i stanowi fantastyczną pomoc naukową. Podoba mi się szata graficzna, która przyciąga wzrok i na pewno zachęca do ciężkiej pracy. Pozycja ta spełniła moje oczekiwania, niezmiernie cieszę się, że jest kilka wariantów trudności, co pozwala cieszyć się grą dłużej!



Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz