‘’Sfora” – Przemysław Piotrkowski

 

Słyszałam wiele dobrych opinii o książkach Przemysława Piotrowskiego, więc musiałam się przekonać, czy rzeczywiście są tak dobre. Zawsze chętnie sięgam po dobre i krwiste kryminały, które pochłoną mnie na długie godziny. Polscy autorzy dość często mnie zawodzą i dużo eksperymentuje, ale jeśli mam ochotę na naprawdę dobrą lekturę to raczej wybieram sprawdzonych pisarzy, głównie spoza Polski. Czy tym razem również się zawiodłam?

Znalezienie ludzkiej ręki odgryzionej przez człowieka sprawia, że całe miasto zaczyna żyć w wielkim napięciu, a także plotkować o odpowiedzialnym za to wilkołaku. Policji przybywa pracy, ponieważ niedługo później trafiają na zwłoki zakonnicy, a ofiar robi się coraz więcej. Złapaniem mordercy zajmuje się specjalna grupa, a także Igor Brudny oraz Julia Zawadzka. Sprawa okazuje się bardzo skomplikowana i ma związek z domem dziecka, gdzie Igor się wychował. Kolejny raz musi rozdrapać rany z przeszłości, ale czy uda mu się powstrzymać mordercę?

Prawda jest taka, że nie przeczytałam pierwszej części z tej serii, ale to raczej nie przeszkodziło mi w lekturze ,,Sfory”. Z pewnością sprawa wilkołako-kanibala jest nowa i nie stanowi kontynuacji z tomu poprzedniego. Oczywiście od razu dostrzegłam, że brakuje mi trochę informacji na temat przeszłości Igora, ale w miarę rozwoju fabuły luki te zostały zapełnione i cieszę się, że autor właśnie tak umiejętnie skonstruował fabułę.

Książka ta intryguje już od pierwszych stron i to na pewno jest jej ogromną zaletą. Autor rozpoczyna zdecydowanie, mocno i dość przerażająco, co jest absolutnie fenomenalne. Od razu pomyślałam, że okładka tej książki idealnie pasuje do jej treści i wiedziałam, że będzie intrygująco. Nie zawiodłam się i autor szybko zdobył moje serce. Powieść ta jest intrygująca i na pewno mogę ją polecić, ponieważ nawet zagraniczni autorzy nie piszą tak dobrze jak Przemysław Piotrkowski.

Autor na pewno potrafi budować napięcie, ale to było możliwe dzięki dokładnie przemyślanej fabule. Widać, że od początku do końca miał on sprecyzowany plan, a każde słowo zostało przemyślane. Rozdziały nie zdradzały zbyt dużo informacji, ale były na tyle dynamiczne, że czytelnik nie miał okazji się znudzić i stracić zainteresowania. Oczywiście po mocnym początku następuje lekkie obniżenie emocjonalności, które było konieczne, aby opisać całą sprawę oraz sytuację bohaterów. Później jednak wszystko ponownie staje się bardzo ciekawe i urozmaicone. 

Sama tematyka tej książki obraca się mocno wokół elementów religijnych. Warto o tym wspomnieć, ponieważ wątpię, że osoba głęboko wierząca będzie chciała sięgnąć po tę powieść. Autor pokazuje wszystkie złe strony osób związanych z kościołem. Zakonnica zarządzająca domem dziecka jest ekstremalną psychopatką, księża i biskupi również mają swoje na sumieniu. Mi to kompletnie nie przeszkadzało, bo czytając książkę po prostu odcinam się od swoich przekonań, a temat kościoła traktuję raczej neutralnie.

,,Sfora” to genialna książka, która jest napisana w sposób przemyślany, dokładny i sensowny. Nie brakuje w niej dynamicznej akcji, a także wydarzeń mocno krwawych i drastycznych. Momentami sama miałam gęsią skórkę, ale podobało mi się to uczucie, bo towarzyszył mi ciągle dreszczyk emocji. Uwielbiam czytać takie powieści, ponieważ są całkowicie w moim stylu. Autor mnie nie zawiódł, a wręcz przeciwnie – zachwycił! Jestem absolutnie pewna, że przeczytam kolejną jego książkę i będę śledziła jego rozwój!



Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: