‘’Zimna S” – Justyna Chrobak

 

Czytanie powieści polskich autorów weszło mi już w krew i sięgam po nie bez zastanowienia. Jest to dla mnie ważne, ponieważ już wielokrotnie trafiłam na prawdziwe perełki. Mam również patriotyczną duszę, zdaję sobie sprawę, że rynek wydawniczy jest momentami okrutny, że jest bardzo ciężko się wybić i zaistnieć bez odpowiedniej akcji promocyjnej. Po prostu liczę na to, że swoimi recenzjami zrobię coś dobrego i dołożę cegiełkę do czyjegoś sukcesu.

Malwina prowadzi firmę i doskonale sobie radzi bez mężczyzny u boku. Jest silna, niezależna i bez wątpienia wie, czego chce. Zdaję sobie sprawę, że nie może być bezbronną kobietką i jej los leży tylko i wyłącznie w jej rękach. Jej współpracownik postanawia przeprowadzić rekrutację, aby ułatwić pracę wszystkim pracownikom i tak w życiu Malwiny pojawia się informatyk Sebastian. W życiu kobiety zachodzą wielkie zmiany, okazuje się, że są osoby, którym zależy na zrobieniu jej krzywdy. Czy tym razem Malwina pozwoli, aby ktoś się o nią zatroszczył?

Byłam ciekawa tej książki właściwie od jej premiery, bo już wtedy obiła mi się o oczy, a autorkę kojarzyłam z jej wcześniejszych książek. Już sam tytuł i okładka są przyciągające i na pewno intrygujące. Muszę przyznać, że przekaz wizualnie mocno zadziałał na moje zmysły, ale też sprawił, że zaczęłam mieć określone wyobrażenie, co do tej książki.

Autorka zaskoczyła mnie w wielu aspektach. Po głównej bohaterce spodziewałam się wyrachowania i takiego czystego kobiecego pragnienia zemsty lub siania zagłady. Osobiście nie przepadam za aż tak skomplikowanymi postaciami, ale Malwina okazała się inna niż w moich wyobrażeniach. Ona jest po prostu silna, zna swoją wartość i jest prawdziwą bizneswoman. To mi się naprawdę spodobało, ponieważ Justyna Chrobak nie ośmieszyła kobiet, ale pokazała ich siłę i jednocześnie bezradność wynikającą z trudnych sytuacji. Jest to realistyczny obraz, a takie doceniam najbardziej.

Obawiałam się, że ,,Zimna S” to kolejny erotyk albo po prostu pornografia. Od razu zaznaczam, że jest to raczej romans, w środku nie ma obsesyjnego seksu na prawie każdej stronie. Zdaję sobie spraw, że niektórzy właśnie takich książek szukają, ale ja wręcz przeciwnie. Oczywiście autorka nie stworzyła nudnej obyczajówki, ponieważ jej książka jest dynamiczna, opowiada o współczesnych problemach, a bohaterami są młodzi ludzie, którzy prowadzą intensywne życie zawodowe i mają bujną przeszłość.

Książka ta jest ciekawa i tego nie można kwestionować, ponieważ jej akcja bardzo szybko pędzi do przodu, ciągle coś się dzieje, a wszystko jest stosunkowo logiczne. Trochę brakowało mi informacji na temat przeszłości obu bohaterów, bo jest ona lekko niejasna. Oczywiście czekam na kolejną część i być może tam coś zostanie uzupełnione? To chyba takie moje jedyne spostrzeżenie na temat powieści tej, jako całości.

,,Zimną S” przeczytałam naprawdę szybko, ponieważ bardzo łatwo wsiąknąć w świat Malwiny. Być może nie jestem wielką fanką takich kryminalnych wstawek w fabułę, ale tutaj nawet mi ten aspekt nie przeszkadzał. Autorka sprawnie skonstruowała tę historię, nie przesadziła w żadnym aspekcie i widać, że naprawdę przemyślała każdy wątek, a nie pisała na kolanie kolejnego ,,gniota” pod publikę.

Śmiało mogę powiedzieć, że ,,Zimną S” oceniam wysoko i na pewno będę chętna, aby poznawać kolejne książki tej autorki. Doceniam, że stworzyła ona historię lekką, a jednocześnie mądrą i różniącą się od tego, co aktualnie oferują wydawnictwa. Zawsze doceniam oryginalność i tutaj trochę jej znalazłam, chociaż nie mogę powiedzieć, że powieść ta jest całkowicie innowacyjna. Mimo wszystko nie jestem nią zawiedziona i z czystym sercem ją Wam polecam!



Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Kobiecemu



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz