‘’Łąka” – Klemens Kalicki, ilustracje: Karolina Kijak

 

Gry planszowe uwielbiam, chociaż gustuję w tych, które mają troszkę mniej elementów. Czasem jednak w moje ręce trafiają prawdziwe perełki, którym musze poświęcić trochę więcej czasu. Mam teraz sporo wolnego, więc dostając paczkę z grą ,,Łąka” od razu przystąpiłam do analizowania jej zawartości oraz zasad. Do pomocy miałam kuzynkę, trochę młodszą, więc mogłam sprawdzić, czy pozycja ta będzie zadowalać również młodszych.

Liczba graczy: 1 - 4 osoby

Wiek graczy: 10+

Czas gry: 60 – 90 minut

Zawartość pudełka:

- plansza główna

- 2 plansze ognisk i zaślepki

- 184 karty

- 12 żetonów celów

- 20 żetonów szlaków

- 12 żetonów premii

- 28 żetonów dróg

- 5 żetonów trybu jednoosobowego

- żeton pierwszego gracza

- 5 kopert z dodatkowymi kartami

- znacznik rundy

- 4 składane podajniki

- instrukcja

- indeks kart zawierający dziennik obserwacji przyrodniczych

- schemat składania podajników

Pudełko jest spore i dość ciężkie, ale cieszę się, że jego wykonanie jest solidne. Uwagę zwraca już ilustracja, która jest piękna, klimatyczna i absolutnie w moim stylu. Uwielbiam takie delikatne, ale jednocześnie bardzo szczegółowe i kolorowe grafiki, które przyciągają wzrok. Podobają się one starszym, ale też młodszym, więc szatę graficzną mogę uznać za jedną z największych zalet tak pozycji.

Jak widać, gra ta jest naprawdę wieloelementowa, ale to nie powód do strachu. Instrukcja tej gry jest dość spora, ale bez wątpienia dzięki temu wyjaśnia wszystkie niezbędne rzeczy związane z rozgrywką. Jest ona kolorowa, sporo zostało zobrazowane na ilustracjach lub za pomocą przykładów. Mi to osobiście mocno pomogło, bo jednak jestem wzrokowcem, więc zwykły nudny tekst na pewno by mnie zniechęcił.

Na początku byłam trochę przerażona, bo gra ta wydawała się szalenie skomplikowana, ale usiadłam na spokojnie, przeanalizowałam, później się z tym przespałam i zaczęłam wszystko wyjaśniać swojej kuzynce. Tutaj mam taką uwagę, bo gra niby jest 10+, ale myślę, że osoba dorosła będzie konieczna do wyjaśnienia zasad. To nie jest wada, raczej zaleta, ponieważ gra może zachęcić do wspólnego spędzania czasu.

Wiadomo, że pierwsze rozgrywki są trochę chaotyczne, bo sama musiałam kilkakrotnie zerkać do instrukcji i upewniać się, czy nasze ruchy są zgodne z zasadami. Później jednak szło nam znacznie lepiej i aż nie mogłam uwierzyć, że czas tak szybko mijał, gdy grałyśmy. To na pewno za sprawą tego, że każda rozgrywka jest inna, można różnie dobierać i układać karty, a więc losowość jest ogromna i chyba nigdy uda się zgłębić wszystkich wariantów.

Kolejną zaletą jest to, że trzeba dużo myśleć i kombinować. Co opłaca się najbardziej? Jaką kartę dobrać? Z jednej strony każdy gracz w rundzie wykonuje stosunkowo niewiele ruchów, ale przed każdym z nich należy się dokładnie zastanowić. Uwielbiam tak główkować i to również udzielało się mojej kuzynce. Chociaż ma jedenaście lat, to była dla mnie wielkim wyzwaniem.

W grę tę może grać maksymalnie cztery osoby i wydaje mi się, że wtedy zabawa jest najciekawsza. Osobiście uczestniczyłam w zabawie we dwójkę i też było świetnie! Chcę jednak też tu wspomnieć o tym, że istnieje wariant jednoosobowy, do którego są dodatkowe elementy. Dzięki temu można nawet w samotności świetnie się bawić i sięgać po tę grę w każdej chwili.

,,Łąka” to gra bardzo ciekawa i chociaż ma naprawdę całą masę elementów, to można szybko ją ogarnąć i cieszyć się z zabawy. Podoba mi się również to, że szata graficzna jest naprawdę piękna i jestem wielką fanką ilustracji na kartach! Są różnorodne, ale klimatyczne, obrazują wiele zwierząt, krajobrazów i tak dalej. Gra ta umożliwia też zagłębienie się w świat zwierząt, ponieważ wiele znaczników na kartach je przedstawia, a gra oferuje również dodatek zawierający informację o gatunkach. Polecam wszystkim fanom tego typu gier, na pewno się nie zawiedziecie!


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Rebel



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz