‘’Biegnij!” – reż. Aneesh Chaganty

 

Myśląc o wątku rodzicielskiej miłości, w głowie mam tylko jeden przykład z literatury czy filmu. Stephen King wiele lat temu napisał ,,Carry”, książka ta doczekała się naprawdę wielu ekranizacji, niektóre miałam okazję oglądać, samą powieść również czytałam. Szczerze mogę powiedzieć, że to historia, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i wątpię, że ktoś kiedykolwiek pobije Kinga w użyciu właśnie tego wątku.

Chloe jest niepełnosprawna, ale jej matka stara się, aby niczego jej nie brakowało. Jednak jej miłość jest bardzo toksyczna, opierająca się na kontroli, wręcz chorobliwej. Diane nie chce, aby jej córka się usamodzielniła, więc robi wszystko, aby dziewczyna nadal pozostała pod jej czujną kuratelą. Czy Chole uda się wyrwać z toksycznej relacji? Czy dziewczyna na wózku inwalidzkim ma szansę oderwać się od szalonej matki?

Początkowo film ten zaczyna się niewinnie i gdybym nie znała opisu, to pomyślałabym, że to najzwyklejsza historia dziewczyny, która wchodzi w dorosłość. Nie od początku relacja między córką a matką wygląda na chorobliwie jednostronne przywiązanie. Dopiero w pewnym momencie widz zaczyna dostrzegać pewne oznaki nienormalności. Właściwie to wraz z Chloe, ponieważ jej również otwierają się oczy.

Klimat tego filmu jest dość przerażający i to już od pierwszych minut. Sama kolorystyka jest ciemna, przygnębiająca i muzyka w tle także wpływa na odbiór, więc ja dość szybko poczułam się wciągnięta w swego rodzaju intrygę.

Całość rozkręca się stopniowo, co bez wątpienia jest zaletą. Budowanie napięcia jest doskonale widoczne i ma istotny wpływ na odbiór tego filmu. Osobiście bardzo czekałam na rozwój sytuacji i jakąś naprawdę mocna akcję, która wbije mnie w fotel.

W pewnym momencie robi się naprawdę dziwnie i to w dosłownym znaczeniu tego słowa. Dużą zaletą z pewnością jest gra aktorska, ponieważ na twarzy Diane zaczyna być widać kompletne szaleństwo. Z pozoru udaje ona naprawdę troskliwą matkę, opiekuje się córką, oddaje jej się i chroni ją w pewnym sensie przed trudnym światem. To tylko maska, a także chęć ukrycia swojego postępowania przed światem.

Sama Chloe jest wyjątkowo sprawna, może aż za bardzo, jak na sparaliżowaną osobę. To taki minusik, ale rozumiem chęć skonstruowania tej fabuły w sposób ciekawy i naprawdę pełen akcji. To się twórcom udało, ponieważ z uwagą śledziłam poczynania tej dziewczyny. Musiała ona działać zdecydowanie, szybko oraz momentami nierozsądnie, ale jej wola walki była na pewno imponująca.

W filmie tym zostało podkreślone wręcz chorobliwe przywiązanie matki do córki. Aż ciężko mi zrozumieć pewne czyny, których dopuściła się ta kobieta i sami musicie oglądnąć ten film, aby dostrzec zobrazowaną tragedię. Zdaję sobie sprawę, że to tylko film, wykreowane sytuacje i wykreowani bohaterowie. Jednak nie wierzę, że w tym wszystkim jest odrobina prawdy.

,,Biegnij” to z pewnością film psychologiczny, a manipulacje Diane są wręcz perfekcyjne, oczywiście do czasu. Od razu widać, że jest ona szalona, z minuty na minutę coraz bardziej. Niby kocha córkę, ale bez trudu wyrządza jej okropną krzywdę. Podobała mi się ta produkcja, wywarła na mnie wrażenie, ale też podjęłam się trudu rozszyfrowania gry, w którą pogrywa sobie Diane. Zakończenie w pełni mnie usatysfakcjonowało, mroczny klimat utrzymywał się od początku do końca. Napięcie przybierało ciągle na sile, aż zostało wyładowane w odpowiednim momencie.


Ocena: 9/10

Za możliwość zapoznania się z filmem dziękuję Monolith



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz