"Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę" - Kirsty Moseley

 Książki Kirsty Moseley nie są mi obce, poznałam jej pióro i pierwsze historie dobrych parę lat temu, bardzo przypadły mi wtedy do gustu i tym samym, powieści Moseley zajmowały bardzo dobre miejsca na moich książkowych regałach. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o nowej powieści autorki, o intrygujących bohaterach i historii, która mnie zaskoczyła, mimo że w ogóle się tego nie spodziewałam.

Główną bohaterką powieści jest Amy Clarke, postać ciekawa, w zasadzie nie spotkałam się z tego typu osobowością w innych książkach. Amy nie ma idealnej figury modelki, nosi wyszczuplające majty i wcale się tego nie wstydzi. Mieszka w malutkim mieszkanku i zdecydowanie nie należy do fanek zdrowego jedzenia i maniaczek porządku. Jej środkiem transportu od lat jest zmęczony życiem rower, którego nazwała Bessy. Miejscem pracy naszej bohaterki jest pociąg, gdzie podczas każdej trasy sprawdza bilety pasażerów, dzięki różowym włosom jest bardzo charakterystyczna.

Amy w przeciwieństwie do większości społeczeństwa uwielbia poniedziałki, ale tylko wówczas, jeśli są to poniedziałki pracujące. Z początkiem tygodnia Clarke w drodze do pracy niemal unosi się nad ziemią, oczywiście nie bez powodu... Amy jest szaleńczo zakochana w "poniedziałkowym" pasażerze, w mężczyźnie, który pokazuje dzieciom magiczne sztuczki, daje pograć na swoim telefonie, podaje staruszkom gazetę i otwiera im drzwi. W mężczyźnie, który wygląda jak model Victoria's Secret, choć jego styl jest nonszalancki. Mimo że zakłada garnitur, robi to w sposób niedbały, a i tak wygląda zabójczo. Czyta książki, w których Amy gustuje, rysuje coś w swoim notatniku i uśmiecha się tak, że miękną jej nogi. Jest jej absolutnym ideałem, ale nigdy nie miała na tyle odwagi, by zaprosić go na randkę. 

Po kilku miesiącach czystej fascynacji i marzeń, Amy przytrafia się coś niezwykłego. Pod kawiarnią ona i obiekt jej westchnień wpadają na siebie, a to uwalnia lawinę niesamowitych spotkań, długich rozmów i chemii, o której każdy z nas marzy. Clarke jest tak szczęśliwa, że wydaje jej się to wręcz nierealne. Zrobię tu przerywnik i powiem Wam, że od tego momentu czekałam, co poróżni tych dwoje. Byłam pewna, że jak to zwykle w romansach bywa, za chwilę wydarzy się coś okropnego. Myślałam sobie, że on przestanie być tak idealny i tak dobry albo jak grom z jasnego nieba spadnie na nich nieplanowana ciąża, czy coś w tym stylu. Było jednak inaczej i takiej wersji wydarzeń absolutnie się nie spodziewałam.

Wszystko, co Amy poczuła do Jareda zaczyna się zmieniać mniej więcej wtedy, kiedy jej mama i babcia, mimo że zachwycone nowym partnerem kobiety, mówią jej, że on kompletnie nie jest w jej typie. Jest poważny, uwielbia ład i porządek, kocha gotować i kocha zdrową, pożywną kuchnię. Trenuje na siłowni, by mieć nienaganną sylwetkę, jest grzeczny, uprzejmy, rozsądny... Amy zdaje sobie sprawę z tego, że rzeczywiście ona i Jared są kompletnymi przeciwieństwami, ale nadal dobrze do siebie pasują. Obserwując go w pociągu, była pewna, że są dokładnie tacy sami, a jednak są zupełnie różni. Sprawy poważnie się komplikują, kiedy Jared zabiera swoją dziewczynę na urodziny ojca i przedstawia jej swojego brata...

Miałam naprawdę długą przerwę w czytaniu romansów, kiedyś pochłaniałam jeden za drugim. Później w moim życiu pojawił się mój mąż i sama stałam się bohaterką jednego z nich, takie właśnie miałam wrażenie, zresztą towarzyszy mi ono do dziś. Nie musiałam już uciekać w świat fikcyjnych uniesień, przestało mnie to w ogóle przyciągać, kiedy sięgałam po książkę, to z zupełnie innych kategorii. Ostatnio jednak trochę zatęskniłam za literacką fikcją i choć nie patrzę już na te historie z nadzieją, że kiedyś i mnie coś podobnego się przydarzy, bo rzeczywiście tak było, to nadal dobrze się bawię. Naprawdę przyjemnie było przeczytać tę powieść, zaskoczyła mnie, zaintrygowała, mocno wciągnęła. Gorąco zachęcam Was do kupna tej książki, a ja już myślę, by sięgnąć z półki kolejne romansidło!

Ocena: 10/10

Za możliwość zapoznania się z powieścią, dziękuję Wydawnictwu Harper Collins




Julia Wyrębska

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz