‘’Rok w lesie. Puzzle. Rodzice i dzieci” – Emilia Dziubak

 

Pewnie już sto razy pisałam w różnych recenzjach, że jako dziecko uwielbiałam układać puzzle i mogłabym to robić całymi godzinami. To zostało mi do dziś, ale współcześnie wybieram raczej trudniejsze układanki. Oczywiście recenzja dotyczy produktu dla młodszej grupy, ale od razu zaznaczę, że puzzle te nie są zwyczajne! Jak to się mówi… ,,w moich czasach takich nie było”!

Urzekło mnie małe pudełeczko, w które spakowane są wszystkie elementy. Jest ono oczywiście wykonane z kartonu, ale bardzo grubego i porządnego, więc nawet dwuletnie dziecko nie powinno ,,dać mu rady”, czyli rozerwać i zniszczyć. Uroku dodaje sznureczek robiący za rączkę do noszenia. Wyobraziłam sobie takie dzieciątko dwuletnie, które wędruje sobie z takim pudełeczkiem, mega urocze! To też jest zaletą, ponieważ produkt można przenosić, a wcale nie zajmuje dużo miejsca, nie jest ciężki, a może fenomenalnie zająć czas.

Puzzle w środku są zapakowane do papierowego woreczka. Z mojej strony wielki szacunek za ograniczanie plastiku, który jest absolutnie zbędny. Dzięki takim dodatkowym zabezpieczeniu puzzle po prostu nie tłuką się w pudełku, a jeśli papierowa osłonka się zniszczy, to trudno – można również bez niej trzymać wszystkie elementy. Ewentualnie jeśli odgłosy wydobywając się z pudełka będą zbyt głośne i nieprzyjemne, to zawsze można samodzielnie skombinować jakieś opakowanie, na pewno każdy znajdzie w domu coś odpowiedniego.

Same puzzle mają różne rozmiary, ale bez obawy – nie są małe. Oczywiście jedne elementy są większe, inne mniejsze, ale to raczej jest zaletą. Podobają mi się nieregularne kształty, więc nie są to zwykłe nudne puzzle, do których przywykłam w dzieciństwie. Warto jeszcze zaznaczyć, że puzzle te są dedykowane dzieciom od drugiego roku wzwyż, więc elementy nie mogą być zbyt małe i nie są. Dlatego nie ma  co się martwić, że jakieś elementy mogą zostać zjedzone i tak dalej.

Same elementy są oczywiście wykonane z tekturki, ale bardzo grubej, są sztywne i na pewno nie będą się zbyt szybko niszczyć, wyginać i rozwarstwiać. Dzięki temu produkt będzie dłużej cieszył i może przechodzić z pokolenia na pokolenie.

Same puzzle nie tworzą jednego obrazka, ale dziesięć różnych – wszystkie są dwuelementowe. Przedstawiają one różne zwierzęta i głównym zamysłem było pokazanie mamy lub taty i dziecka. To na pewno fajne, ponieważ mnie osobiście rozczuliło, ale dla małego dziecka może stanowić taką wskazówkę związaną ze światem przyrody. Tutaj też do zabawy mogą aktywnie przyłączyć się rodzice lub jakieś starsze osoby, ponieważ dziecku będzie trzeba trochę wyjaśnić – kto jest na obrazku, zachęcić do zabawy, nawet wokalnej i tak dalej.

Same grafiki są przepiękne, co już widać na pudełku. Są one klimatyczne, ale też pełne szczegółów, bije z nich realizm i nie są absolutnie sztuczne. Podobają mi się wyraziste barwy, które nie męczą oczu, ale wręcz przeciwnie – przyciągają wzrok. Dzięki temu całokształt mogę ocenić bardzo wysoko, ponieważ dla mnie ważne właśnie ilustracje, bo to one w pierwszym momencie muszą zachwycić dziecko, które jest wzrokowcem.

,,Puzzle. Rok w lesie. Rodzice i dzieci” to naprawdę fenomenalny produkt, który z czystym sercem mogę polecić. Będą z niego zadowolone wszystkie dzieci będące fanami przyrody, ale także zwierząt oraz prostych układanek. Same puzzle maja różne kształty i bez wątpienia są oryginalne, ale także doskonale wykonane.


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Publikowanie komentarza