„Someone to stay” - Laura Kneidl

 Autorka Laura Kneidl nie próżnuje i w niedługim czasie sprezentowała swoim czytelnikom trylogię z kluczowym słowem „Someone” w tytule. Pierwsza część okazała się dużym sukcesem, gdyż poza wątkiem miłosnym w tle, pisarka wykorzystała bardzo aktualne problemy i współczesną tematykę. To przyciągnęło i zaciekawiło czytelników. Wiadomość o tym, że w planach są kolejne części, bardzo ucieszyła i zaintrygowała - czym autorka chce nas jeszcze zaskoczyć? Kolejne opowieści nie są kontynuacjami części pierwszej, lecz skupiają się na bohaterach, którzy już się pojawili, ale drugoplanowo, jako postacie poboczne. Dzięki temu możemy poznać ich bliżej oraz dokładniej. Czy trzecia, a tym samym ostatnia część, ma szansę na miano bestsellera? 

Tym razem możemy przyjrzeć się z bliska Alizie Malik, czyli studenckiej przyjaciółce znanej już Micah. Poznaliśmy ją jako przepracowaną i ambitną dziewczynę, która goni za marzeniami, nie chcąc tracić na nic czasu. Dowiadujemy się dlaczego to wszystko robi, jakie są jej priorytety, które niweczą jej plany na miłość. Na jej drodze stanie Lucien, którego czytelnicy również mieli przyjemność już poznać. Ten, wykonujący specyficzny zawód, mężczyzna za bardzo skupia się na swojej siostrze i zapomina przez to o swoich potrzebach. Każde z nich za czymś goni, do czegoś dąży, ale zapominają w tym wszystkim o sobie. Czy znajdzie się więc w ich życiu miejsce na kolejne uczucie?

Atutem pisarki jest pomysłowość i brak powtarzalności. Każda historia jest na swój sposób inna i dotyczy innej problematyki. To nadaje jej pewnej wyjątkowości, której brak we współczesnej literaturze. Czytelnik ma wrażenie, że o wszystkim już czytał i wszystko już wie. Kneidl wprowadza do trochę innego świata, który podąża za trendami i duchem czasu. Plusem jest także różnobarwność postaci, co uwrażliwia człowieka na inność i kieruje w stronę tolerancji oraz szacunku do ludzi. To wyróżnia jej prozę na tle innych.

Nie była to jednak powieść spektakularna czy też szalenie ciekawa. Przedstawia prostą, nieskomplikowaną historię, w której brak plot twistów i czegoś, co nie pozwala nam się oderwać od lektury. Było monotonnie i przewidywalnie, a szkoda. Mam wrażenie, że sukcesem była tylko pierwsza część, a później autorka zgubiła gdzieś to flow i oryginalność. 

Jest to niewymagająca książka, pod względem treściowym, jak i tym, że nie musimy znać pozostałych części. Wszystko jest zrozumiałe bez znajomości poprzednich historii. Ja się zawiodłam i trochę wynudziłam. Liczyłam na coś więcej, zważywszy na fakt, jak pisze Laura Kneidl i z czego czerpie inspirację. Czekam zatem na nowsze powieści. Może zerwanie ze światem „Someone” wprowadzi pisarkę na lepsze tory twórczości.

Ocena: 3/10

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu - Jaguar

Paulina


    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz