"Chłopak, który oszalał na moim punkcie" - Kirsty Moseley

 Moi drodzy! Mam dla Was tak dobrą książkę, że aż cała się trzęsę, żeby Wam o niej opowiedzieć, przysięgam! Już od bardzo dawna uwielbiam pióro Kirsty Moseley, z tego co wiem, większość jej książek, które ukazały się w naszym kraju, zaczyna się właśnie od "Chłopak, który...", co ciekawe - w oryginale tytuły te nie są ze sobą powiązane. Ja naprawdę uwielbiam to, że w Polsce Panią Moseley można rozpoznać właśnie po tych charakterystycznych tytułach.

Jestem na takim etapie mojego życia, gdzie czasu na czytanie mam mniej, niż kiedykolwiek wcześniej, a i o chęci i zapał ciężko. Rezolutna pięciolatka, z którą trzeba usiąść do lekcji, zaplanować jakieś rozrywki, poświęcić czas, poprzytulać się i dwumiesięczne niemowlę, które potrzebuje mamy, mnóstwa ciepła i uwagi, do tego jeszcze dom, o który lubię i czuję się w obowiązku dbać, mnóstwo rzeczy do zrobienia, odrobina czasu dla ukochanego męża i choć odrobina chwili dla siebie... No jest ciężko, ale kiedy już wyskrobię chwilę na książkę i ta książka jest świetna, czuję się tak wspaniale, że muszę iść za ciosem, a stos książek do przeczytania i wybór jest u mnie ogromny.

Nie tak dawno temu czytałam i zrecenzowałam dla Was "Chłopak, dla którego kompletnie straciłam głowę", ta powieść również ogromnie mi się podobała, barwna główna bohaterka i jej mega przystojny adorator. Tamta historia była szczególna, nie sądziłam nawet, że dane mi będzie do niej powrócić, a jednak! "Chłopak, który oszalał na moim punkcie" to opowieść o Theo - bliźniaku Jareda z pierwszej części! Kocham takie niespodzianki! Jestem fanką Theo, jego poczucia humoru, nonszalancji, arogancji, pewności siebie, nutki romantyzmu, ahhh... Musicie pozwolić mu się zauroczyć!

Theo zakochał się, niestety bez wzajemności w Amy - narzeczonej swojego bliźniaka. Jest na tyle rozsądny i lojalny w stosunku do brata, że choć wzdycha do jego wybranki, nie zamierza psuć ich uczucia. Chce ich wspierać, kibicuje im z całego serca i ma ogromną nadzieję, że i jemu kiedyś będzie dane znaleźć taką "Amy" dla siebie.

Pewnego dnia, kiedy wsiada do windy z piękną włoszką, los zaczął się do niego uśmiechać. Winda stanęła między piętrami, on i czarująca, rezolutna Lucy wypili razem kawę, a później objedli się pysznymi pączkami, wymieniając jednocześnie swoje smutne doświadczenia miłosne. On opowiada o niespełnionej miłości, a ona o narzeczonym, który zdradził ją w ich mieszkaniu z młodą. osobistą trenerką. Tego samego dnia Lucy i Theo wymieniają się numerami telefonów, a także zawierają pewien pakt. Jeszcze nie mają pojęcia, jak ta godzina w stojącej między piętrami windzie, wpłynie na ich dalsze życie...

Kochani, jestem naprawdę zachwycona i polecam tę książkę od wczoraj, wszystkim moim przyjaciółkom! Powieść, która jest bardzo inna od reszty. Wyjątkowa historia, zaskakująca, wciągająca już od pierwszych stron. Lekka, przyjemna lektura na letnie wieczory, musicie to przeczytać!!!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu HarperCollins


Julia Wyrębska



    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz