‘’Zimna S Odwilż” – Justyna Chrobak

 

Losy Justyny Chrobak śledzę odkąd przeczytałam ,,Córkę lasu”. Tym razem miałam okazję recenzować kolejną jej książkę i muszę przyznać, że lubię wracać do już znanych autorów, śledzić ich rozwój i w pewnym sensie nadal ich dopingować. Bardzo wielu pisarzy jest niedocenianych, chociaż ich książki są bardzo dobre. Tym bardziej cieszę się z zaufania, którym obdarzyła mnie autorka oferując całą dylogię.

Malwina nadal przeżywa wydarzenia, które odmieniły jej życie. Dodatkowo dowiaduje się o spadku, który otrzymała po śmierci swojego ojca, czym jest bardzo zaskoczona. To prowadzi do kolejnych problemów w jej życiu, ponieważ musi zmierzyć się z osobami, które pragną dostać jej fortunę w swoje ręce. To wszystko sprawia, że musi prosić o pomoc osoby, których wolałaby już nie widzieć. W jej życiu dzięki temu pojawia się ponownie Sebastian. Czy uda im się porozumieć i zawrzeć rozejm?

Książka ta jest kontynuacją ,,Zimnej S”, więc zalecam, aby czytać tę dylogię od początku. Inaczej możecie nie odnaleźć się w tej historii, ponieważ jest w ten sposób skonstruowana. Jednak ta krótka seria jest bardzo dobra, więc nie powinno być to problemem.

W powieści tej bardzo dużo się dzieje, co może przytłaczać. Wolałabym trochę bardziej rozwinięte wątki, czyli więcej opisów, głębsze analizowanie wydarzeń i tak dalej. Czasem warto poświęcić uwagę niektórym kwestiom, ponieważ są one ważne i stanowią filar fabuły. Nie jest to zła książka, mnie ciekawiła i przeczytałam ją stosunkowo szybko, jednak dostrzegłam w niej kilka malutkich wad. Są one jednak nieliczne.

Całość jest dobrze napisana, autorka nie zanudzała i używała odpowiedniego języka. Dzięki temu jej styl okazał się przyjemny, prosty i jednocześnie dopracowany. Pomijając już treść, to ten element typowo techniczny jest bardzo istotny. Nawet najciekawsza książka nie obroni się, gdy zostanie koszmarnie napisana.

Na pewno podoba mi się postać Malwiny, które przeszła sporą przemianą pod wpływem wydarzeń. Na początku tej serii była zimna, zdystansowana i idealna w każdym calu. Zawarcie nowych znajomości, poznanie prawdziwej miłości, doświadczenie skrajnych emocji i podejmowanie trudnych decyzji, sprawiło, że jest całkiem inną kobietą. Zmiana ta nie zaszła nagle, ale proces ten był powolny. Autorka tym zapulsowała, ponieważ postarała się wpleść w tę treść dużo realizmu, co zawsze cenię.

Do podbudowania emocjonalności użyto wątki związane z szeroko pojętą przestępczością. Nie są one dominujące w fabule, więc jakoś szczególnie mi nie przeszkadzały. Wolę jednak, gdy autorzy odpuszczają sobie porwania i inne takie. Justyna Chrobak odniosła się do podobnych rzeczy, nie jest to do końca w moim guście, ale jednocześnie wszystko zostało racjonalnie opisane, więc nie mogę przyczepić się do tego na siłę.

Po przeczytaniu całości doszłam do wniosku, że czegoś mi w tej książce brakowało. Może gdyby zakończenie nie było aż tak mdłe, to moja ocena byłaby całkowicie inna. Wolę jednak jakieś zaskoczenia, zwroty akcji i zaskoczenia. Tutaj tego nie było.

,,Zimna S Odwilż” to książka naprawdę ciekawa, chociaż ma kilka wad. Mimo wszystko uważam, że warto poświęcić jej uwagę, bo ma w sobie jeszcze więcej zalet. Jest to pozycja lekka, przyjemna, momentami zabawna, a momentami smutna. Główna bohaterka przechodzi przez powolną przemianę, którą czytelnik śledzi z zaciekawieniem i osobiście jej kibicowałam, ponieważ poczułam z nią swego rodzaju więź. Polecam!


Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Autorce


Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz