‘’Dziennik. Zagadkowa podróż przez czas” – Michał Gołębiowski, Wojciech Grajkowski, ilustracje: Tomek Domański

 

Miałam jakiś czas temu z inną częścią tej książki, ponieważ moja kuzynka zaproponowała mi wspólne rozwiązywanie zagadek. Muszę przyznać, że bawiłyśmy się świetnie i spędziłyśmy z tą pozycją naprawdę wiele czasu. Dlatego uznałam, że tym razem to ja przyjdę do niej z podobną książeczką i ponownie zaczniemy rozwiązywać zagadki. Być może jestem już po dwudziestce, ale uwielbiam wszelkiego rodzaju łamigłówki i aktywne spędzanie wolnego czasu.

Byłoby fajnie, gdyby książeczka ta została trochę lepiej wykonana – grubsza okładka i lekko grubsze strony, ponieważ znacznie łatwiej obcowałoby się z nią. Jej objętość nie jest zbyt imponująca, ale zapewniam, że w środku pojawia się masa różnych treści.

Wnętrze zawiera całą masę zagadek, które są różnorodne – trudniejsze oraz łatwiejsze. Ta różnorodność sprawia, że książeczka nie nudzi się zbyt szybko. Gdy wszystkie zagadki są zbyt trudne, to w odbiorcy budzi się niechęć. Z drugiej strony łatwe zagadki także nudzą, ponieważ nie trzeba wysiłku, aby je rozwiązać. W tej pozycji trudne mieszają się z łatwymi, a dzięki temu panuje swego rodzaju uporządkowanie. To mi się bardzo spodobało i osobiście lubię właśnie takie przemyślane kompozycję.

Ilustracji w środku jest naprawdę sporo, ale wszystkie są czarno-białe. Mimo wszystko kontrast jest ogromny i dzięki temu wyglądają one naprawdę dobrze. Część z nich stanowi uzupełnienie niektórych zagadek, więc muszą być dopracowane i przemyślane.

Oczywiście na początku znajduje się instrukcja, która objaśnia zasady posługiwania się tą książeczką. Nie są one standardowe, ponieważ również w tej kwestii twórcy zaskoczyli. Dodatkiem jest linijka zwaną dekoderem za pomocą której sprawdza się odpowiedzi oraz podpowiedzi z tyłu książki. Każda zagadka ma symbole, które są istotne właśnie w tym celu. Tak więc sprawdzanie rozwiązania nie jest aż tak proste, trzeba się wysilić i oczywiście skupić.

Do rozwiązania zagadek potrzeba skupienia, ale także kombinowania. Istotne jest używanie wielu zmysłów, ale także wykazanie się logicznym myśleniem. Są one rozwijające i na pewno pomagają wypracować cierpliwość, ale też dzięki tej pozycji można się po prostu świetnie bawić. Użytkowanie książki nie musi wiązać się z samotnym rozwiązywaniem zagadek, ponieważ na własnym przykładzie wiem, że w dwie lub trzy osoby jest znacznie ciekawiej. Połączenie sił to przede wszystkim prac w grupie oraz kilka głów do kombinowania.

Po każdym rozdziale pojawiają się omówienia rozwiązań. Jeśli jakiejś zagadki nie udało się rozwiązać, to można przeczytać, jak została wyjaśniona prawidłowa odpowiedź. Warto również dodać, że książka ta jest podzielona na rozdziały i zawiera bohaterów-przewodników. Jest tam treść wprowadzająca do poszczególnych zagadek, więc całość jest lekko powieściowa. To sprawia, że zainteresowanie czytelnika jest jeszcze większe – chce on rozwiązywać zagadki, ale także poznać historię oraz śledzić przebieg wydarzeń.

,,Dziennik. Zagadkowa podróż przez czas” to książeczka, która świetnie sprawdza się do samodzielnego użytkowania, ale też można spędzać z nią czas wraz z innymi osobami. Jej wnętrze zawiera całą masę świetnych zagadek, które angażują, a także zmuszają do używania przeróżnych umiejętności. Konstrukcja tej pozycji również jest ciekawa i podoba mi się samo stworzenie dekodera, który stanowi dodatkowe urozmaicenie. Na uwagę zasługuje również opracowanie graficzne idealnie wpasowujące się w treść i ułatwiające rozwiązywanie niektórych zagadek.


Ocena: 10/10

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję FoxGames



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz