‘’Iskra bogów. Nie kochaj mnie” – Marah Woolf

 

Z fantastyki już dawno wyrosłam i raczej nie sięgam po zbyt wiele tego typu książek. Jednak uwielbiam mitologię i byłam ciekawa, jak autorka w książce młodzieżowej przedstawi wątki starożytnych bogów. To na pewno ciekawy motyw, z dużym potencjałem, ale niełatwy. Trzeba znać historię i umiejętne nią operować, aby całość okazała się prawdziwa i jednocześnie wzbogacona o coś, co przyciągnie do książki.

Jess wraz z przyjaciółmi jest na letnim obozie w górach. Spotyka tam również wielu nowych ludzi, a jednym z nich jest szalenie przystojny Cayden, który skupia na sobie spojrzenie wszystkich dziewczyn. Jess, a także jej przyjaciółka ulegają jego czarowi, co prowadzi do kłótni, ale także rywalizacji. Nikt na obozie nie ma pojęcia, że Cayden tak naprawdę jest jednym z tytanów – Prometeuszem. Ma on na Ziemi misję do wykonania i Jess nieświadomie zaczyna brać w niej aktywny udział.

Połączenie romansu z mitologią to dla mnie coś oczywistego i naturalnego. W końcu mity są wypełnione miłością, romansami i przeróżnymi tragicznymi historiami o podłożu uczuciowym. Tutaj jedna autorka zestawiła ten mityczny świat ze światem śmiertelników, co okazało się dla mnie nowością i z zaciekawieniem poznawałam tę książkę.

Można powiedzieć, że pozycja ta jest bardziej realistyczna niż fantastyczna. Owszem, miałam świadomość o nadludzkim pochodzeniu niektórych bohaterów, pojawiali się oni przez całą książkę, afiszowali się swoimi zdolnościami, ale jednocześnie dla kontrastu były wątki ludzie – problemy nastolatków, kłótnie i nieporozumienia. Niby ciągle dzieją się nadprzyrodzone rzeczy, ale jednocześnie nie ma przesady, bohaterowie nie są zdolni do rozwiązania każdego problemu za pomocą swoich mocy, czasem przegrywają, czasem rzeczywiście mogą się wykazać. Dzięki temu całość nie jest zbyt sztuczna, dzieje się tam coś więcej niż problem - natychmiastowe rozwiązanie.

Jako czytelniczka dopiero zaznajamiałam się z przedstawionym i wykreowanym przez autorkę światem. Musiałam nauczyć się pewnych rzeczy, przyswoić je i zrozumieć mechanizmy, które są typowe dla bogów w świecie ludzi. Pojawia się tam sporo opisów różnego rodzaju konfliktów, jest wiele imion bogów i tak dalej. Z biegiem stron te informacje wbijają się do głowy, więc całość wydaje się logiczna i prosta w odbiorze. Wiem, że seria ta jest dość obszerna i uważam, iż ta historia ma ogromny potencjał. Dla mnie to coś całkowicie nowego i fascynującego.

Bohaterowie są ciekawie wykreowani. Greccy bogowie zawsze kojarzą się z pięknem, blaskiem i nieskazitelnością. Te cechy oczywiście zostały tutaj podkreślone, ale pojawiają się również negatywne postacie – brzydkie, oszpecone i stanowiące przeciwieństwo bogów. Autorka pokazuje różnorodność tego mitologicznego świata, ponieważ w autentycznych mitach również pojawiają się wszelkiego rodzaju potwory i karykatury, ale o tym pamięta się zdecydowanie mniej.

Wątek miłosny rozwija się powoli, jest dość zawiły i skomplikowany, więc zapewne w kolejnych tomach wszystko będzie jeszcze bardziej emocjonalne i dopełnione. Cieszę się, że na samym końcu pojawia się drzewo genealogiczne, pomaga ono usystematyzować wiedzę. Atutem tej książki jest również poświęcone miejsce na opis mitologicznych postaci – faktów na ich temat oraz elementów wymyślonych przez autorkę.

,,Iskra bogów. Nie kochaj mnie” to książka wciągająca, stanowi ona ciekawe połączenie świata realnego z fantastycznym. Użycie mitologii to moim zdaniem strzał w dziesiątkę i mi się takie rozwiązanie spodobało, stanowiło dla mnie urozmaicenie. To tak naprawdę typowa powieść młodzieżowa, więc jest ona pełna akcji, wątków miłosnych i związanych z problemami młodych dorosłych.


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: