‘’W twoją stronę” – Karolina Winiarska

 

Jestem wielką fanką romansów, które są jednak pomysłowe i tak naprawę proste. Pod tym słowem kryją się dla mnie wartości, realizm, szare i nudne życie, ale ujęte w sposób ciekawy. Nie oczekuję od takich książek akcji pędzącej z szybkością światła, wolę delektować się odpowiedniej długości opisami, które dopełniają poprawnie skonstruowane dialogi między bohaterami.

Felicja musi zmagać się ze stratą mężczyzny, z którym chciała ułożyć sobie życie. Dodatkowo jej życie zawodowe kończy się spektakularnym odejściem z dobrze płatnej pracy. Łucja, siostra Felicji, zmaga się z problemami małżeńskimi i pocieszenia szuka w ramionach kochanka. Matka sióstr przed laty opuściła córki, aby rozwijać swoją karierę artystki, jej powrót wzmaga napięcia rodzinne. Czy wizyta u mądrej i kochanej babci Michaliny pozwoli im na dogadanie się i zakończenie kłótni?

To już kolejna książka w mojej kolekcji, gdzie pojawia się wątek pokoleniowy. Tym razem dotyczy on trzech (a może i czterech lub pięciu? Trudno mi zdecydować czy retrospekcje także zaliczać do tego spisu) kobiet, których relacje są dość zróżnicowane, w przeważającej mierze napięte. Naprawdę bardzo podoba mi się ten motyw i ,,W twoją stronę” absolutnie nie przypomina żadnej z tych książek, które poznałam w ostatnim czasie. Motyw ten sam, wykonanie absolutnie oryginalne.

Wspomniane już retrospekcje zdradzające dość ciekawą i rozległą historię rodziny Felicji oraz Łucji, dodają także tajemniczości tej książce. Nie od razu wiadomo, jaki jest ich cel i ostatecznie mogę stwierdzić, że mocno zaintrygowała mnie chwilowo rozgrywająca się akcja podczas wojny. Losy kobiet w tej rodzinie są naprawdę dobrze przemyślane i obrazują pewne schematy, lekko zmieniające się pod wpływem lat.

Bohaterki w pewnym sensie odnajdują spokój na wsi, wśród zieleni, spokoju i całkowicie innej mentalności ludzkiej. Podoba mi się motyw wiosek, które stanowią taką swego rodzaju ziemię obiecaną, ponieważ sama tak uważam. Każdy mój powrót w rodzinne strony sprawia, że odpoczywam i nabieram sił przed powrotem do dużego miasta.

Kolejnym wątkiem, który od zawsze uwielbiam w powieściach, gdzie pojawiają się wsie, nawet takie lekko zacofane, to oczywiście wierzenia ludowe. Autorka tej powieści odniosła się do ,,magii”, ale zrobiła to w odpowiedni sposób, nie przesadziła. Po prostu pojawiła się w fabule postać babci Michaliny, która jako młoda dziewczyna żyła podczas wojny i dość sporo widziała. W tej książce jest ona takim głosem rozsądku, daje dobre rady, ale nigdy nie mówi, co wnuczki mają zrobić, a czego nie mogą. To właśnie ona przejawia się jako istota ,,magiczna”, ale to tylko taki wątek marginalny, jednak mocno urozmaicający treść i wpasowujący się w mój gust.

Książka ta jest naprawdę dobra, nie jest to stuprocentowy romans, ale bardziej opowieść o losach kilku różnych kobiet, które łączą więzy krwi. Pojawiają się wątki miłosne, ale nie są one dominujące, raczej współgrają z resztą wydarzeń. Wydaję mi się, że jest to również powieść dość melancholijna, na pewno bardzo życiowa, co widać po zakończeniu. Nie jest ono oczywiste i mega szczęśliwe. Raczej daje nadzieję na lepszą przyszłość, ale jednocześnie nie wyklucza porażek. Według mnie to idealnie pasujący do tej historii finał!

,,W twoją stronę” to książka, która naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła. Myślałam, że będzie to romans, klasyczny, wpasowujący się w obecne trendy na rynku wydawniczym. Autorka stworzyła jednak coś wyjątkowego i doskonale przemyślanego. Spodobało mi się wiele motywów pojawiających się w tej historii, dzięki nim fabuła jest urozmaicona i intrygująca. Po prostu polecam!


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz