‘’Don’t love me” – Lena Kiefer

 

Muszę przyznać, że wydawnictwo Jaguar nadal zaskakuje mnie świetnymi okładkami. Niby często są one abstrakcją i raczej nie wiążą się z tekstem, ale ich atutem jest coś całkiem innego. Na pewno dobór barw, kształtów oraz mocnego i rzucającego się w oczy tytułu, to dobre rozwiązanie, ale też całość zawsze po prostu wygląda dobrze. Dlatego zawsze z największą przyjemnością sięgam po młodzieżówki od tego wydawnictwa.

Kenzie ma plany na przyszłość, o które zamierza walczyć, chce zostać projektantką wnętrz. Z tego powodu starała się o staż w Nowym Jorku, jednak ostatecznie wyjeżdża do Szkocji. Początkowa niechęć i strach spowodowany opuszczeniem ojca oraz sióstr, szybko odchodzi w zapomnienie. Dziewczyna podczas realizacji jednego ze zleceń poznaje Lyalla – przystojnego młodego mężczyznę, na którego od razu zwraca uwagę. On jednak jest oziębły i jednocześnie bardzo tajemniczy, a Kenzie nie zniechęca się do tej znajomości w momencie, gdy poznaje prawdę o jego ciężkiej przeszłości. Czy ich uczucie będzie na tyle silne, aby przetrwało wszystkie burze?

Podoba mi się obraz rodziny, jaki stworzyła autorka. Z jednej strony jest bardzo rodzinna Kenzie, która ostatnie lata poświęciła swoim młodszym siostrom. Jej dom jest pełen miłości, radości i nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy, to wszyscy je rozwiązują. Z drugiej strony jest Lyall, członek niezwykle hermetycznej rodziny z królową na czele, którą jest jego babka. Jej muszą słuchać wszyscy, jeśli tego nie robią lub narażają dobre imię ,,dynastii”, to zostają usunięci z rodziny, a inni członkowie mają zakaz kontaktu z tą osobą. To tylko jedna z dość ostrych zasad, których musi przestrzegać również Lyall. W powieści tej pojawia się zderzenie dwóch światów i czytelnik wraz z bohaterami ma okazję odkrywać kolejne tajemnice i coraz bardziej zawiłe powiązania.

Jest to młodzieżowa powieść romantyczna, więc sama warstwa emocjonalna również odgrywa tu istotną rolę. Chyba znacznie ważniejsze jest właśnie to powolne pojawianie się uczucia między dwojgiem młodych ludzi. Lyall jest powściągliwy, walczy ze sobą, próbuje odciąć się od swoich prawdziwych odczuć, ale chce również chronić Kenzie. Ona jednak wykazuje się wielką determinacją, nikogo nie stygmatyzuje póki sama nie pozna całej historii oraz samego człowieka. Oczywiście pojawiające się chwile zwątpienia były naprawdę naturalne, ale tez takie problemy sprawiały, że fabuła była ciekawsza.

Książkę tę czytało mi się naprawdę doskonale i szybko, autorka po prostu potrafiła mnie zaciekawić i sprawić, że wciągnę się w historię. Bohaterowie od razu zdobyli moją sympatię, ponieważ ich zachowanie było adekwatne do wieku. Lyall jest takim ,,młodym gniewnym”, który w pewnym sensie nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Natomiast Kenzie z pozoru ma zachowanie trzydziestolatki, ale mimo jej doświadczeń życiowych nadal pozostawała młodą kobietą, która chce popełniać błędy i nie boi się tego. Jej odwaga i determinacja jest imponująca, ale pokazuje siłę kobiet.

,,Don’t love me” to młodzieżówka, którą mogę polecić z czystym sumieniem. Wciąga już od pierwszych stron, fabuła jest wielowątkowa, ale raczej prosta i oparta na różnego rodzaju uczuciach – miłości, rozczarowania, determinacji, nienawiści, smutku, radości i mogłabym tak długo wymieniać. Kontrast między światem Kenzie i światem Lyalla jest bardzo widoczny, ale później to wszystko zaczyna powoli zanikać, oboje w pewnym sensie tworzą swoją własną i wspólną rzeczywistość. Oczywiście po drodze pojawia się pełno dramatów i zakrętów losu.


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze: