‘’Midnight chronicles. Magia krwi” – Laura Kneidl, Bianca Iosivoni

 

Ostatnio odnalazłam radość w czytaniu fantastyki młodzieżowej, więc oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok serii ,,Midnight chronicles”. Tematyka ewidentnie wpisywała się w mój gust i same autorki znam, a także cenię. Byłam ciekawa, jak wypadną w duecie i już pierwsza część tej serii sprawiła, że zapragnęłam więcej, więcej i więcej. Bez chwili zastanowienia podjęłam decyzję, że koniecznie muszę śledzić zapowiedzi i wypatrywać kolejnych powieści z tego cyklu.

Cain i Warden kilka lat temu byli przyjaciółmi i partnerami w walce, więc ufali sobie bezgranicznie. Pewne wydarzenia sprawiły, że ich drogi rozeszły się, a sam Warden wyruszył w świat, aby prowadzić samodzielne poszukiwania pewnego wampira. Los sprawia, że ponownie muszą przebywać w swoim towarzystwie, a wspólny wróg pozwala im ogłosić chwilowe zawieszenie broni. Czy formalna relacja ma szansę na przerodzenie się w coś więcej?

Oczywiście znów muszę odnieść się do fantastycznej okładki, która przyciąga wzrok. Uwielbiam minimalizm i styl preferowany przez to wydawnictwo. Cała seria ma spójną szatę graficzną, więc bez wątpienia będzie się genialnie prezentować na półce!

Książka ta stanowi kontynuację losów bohaterów, których poznałam w pierwszym tomie. Oczywiście fabuła tej powieści dość mocno różni się od poprzedniej, jednak samo otoczenie pozostaje takie samo. Świat magii i różnego rodzaju łowców bez wątpienia potrafi wciągnąć, osobiście gustuję w takich klimatach od młodzieńczych lat, więc tym bardziej jestem usatysfakcjonowana.

Pewnie nie tylko ja zauważyłam dość mocne podobieństwo do słynnej serii ,,Dary Anioła”, którą kocham całym sercem, ponieważ czytałam ją jako nastolatka i dalej pamiętam, jak bardzo mnie wciągnęła. To bez wątpienia były moje pierwsze poważne czytelnicze doświadczenia. Może z tego powodu nie przeszkadzały mi punkty wspólne tej serii z ,,Midnight chronicles”, a było  ich sporo. Oczywiście autorki wprowadziły swoje oryginalne pomysły, wiele rzeczy uległo modyfikacji i moim zdaniem wyszło z tego coś bardzo ciekawego i godnego polecenia. Mnie ten świat wciągnął, jest tak inny od rzeczywistości, że miło mi było chociaż na chwilę przenieść się gdzieś indziej.

Książkę tę czyta się przyjemnie i szybko. Od razu się wciągnęłam i udało mi się zintegrować z bohaterami, a także przeżywać każde ich sukcesy i porażki. Autorki oczywiście skupiły się na fantastyce, ale też rozwijają mocno wątki uczuciowe. Główni bohaterowie przechodzą dość trudne momenty, ich stara przyjaźń musi odbudować się na nowo, przeżyć naprawdę wiele prób, aby ostatecznie uświadomić sobie, że błędy należy wybaczać.

Autorki rozwijają również opis wykreowanego przez siebie świata, więc mogłam dowiedzieć się o nim jeszcze więcej. Dzięki temu jestem pewna, że kolejne części będą dla mnie jeszcze lepsza lekturą i nie muszę chyba pisać, iż wyczekuję na kontynuację. Zakończenie niby jest stosunkowo spokojne i pełne, ale niedosyt pozostał i cieszę się, że następne tomy już istnieją, czekają tylko na przetłumaczenie i wydanie.

,,Midnight chronicles. Magia krwi” to fenomenalna kontynuacja serii i cieszę się, że postanowiłam kontynuować swoją przygodę z bohaterami wykreowanymi przez autorki. Podobieństwo do ,,Darów anioła” jest widoczne, ale moim zdaniem nie przekracza pewnej bezpiecznej i ustalonej przeze mnie granicy. Fabuła jest dość oryginalna, na pewno dynamiczna i całość czyta się bez wytchnienia. Polecam i oczywiście czekam na kolejny tom, bo chcę poznać rozwiązanie rozpoczętych wątków!


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar



Patrycja

    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

1 komentarze:

  1. Książka może być ciekawa. Od siebie polecam świetną powieść fantasy "Pani siedmiu bram". Fabuła porywa już od pierwszych stron :)

    OdpowiedzUsuń