,,Roślinne porady. Ogród na cztery pory roku” – Sebastian Kulis

 

Właściwie to nigdy nie byłam ekspertką od roślin, wręcz unikałam ich hodowania, ponieważ byłam przekonana, że każdy kwiat zostanie przeze mnie zasuszony. To sprawiło, że w moim pokoju pojawiało się coraz więcej kaktusów i w końcu miałam ich absolutnie dość! Od dwóch lat jestem szczęśliwą posiadaczką kilkunastu roślin, które nadal żyją i rosną jak szalone. Skoro ten temat opanowałam, to może uda mi się również stworzyć jakiś mały ogród? Z pewnością książka ,,Ogród na cztery pory roku” będzie mi w stanie pomóc. Sama jestem już oczywiście po lekturze, a teraz moja babcia zagłębia się w tej książce, ponieważ ona również uwielbia wszelkiego rodzaju kwiaty.

Od razu zwróciłam uwagę na przepiękne wydanie i opracowanie graficzne. Cieszę się, że klimat fotografii jest spójny i zakładam, iż do wszystkich użyto podobnych filtrów podczas obróbki. Są one doskonale wykonane, pokazują dokładnie to, co powinny i jednocześnie cieszą oko oraz porywają taką swego rodzaju melancholią. To jest absolutnie mój styl, sama robiąc zdjęcia bardzo często decyduję się właśnie na tego rodzaju obróbkę. Do zalet należy również to, że sam autor pojawia się na fotografiach, można zobaczyć, jak wygląda i odniosłam wrażenie, że doskonale widać jego zamiłowanie do tego, co robi.

Na samym początku oczywiście pojawiły się dość ogólne i praktyczne porady na temat podłoża czy podlewania. To na pewno ważna kwestia i cieszę się, że każda ,,roślinna” książka się od nich zaczyna. Całość została podzielona na rozdziały, każdy dotyczy innej pory roku, więc została zachowana przejrzystość i dzięki temu łatwiej poruszać się po tej książce.

Tekst został opracowany w sposób przejrzysty i czytelny. Nie jest to zbity ciąg wyrazów niczym w podręczniku albo jakimś wyjątkowo nudnym atlasie. Przejście z wątku do wątku jest wyraźnie zaznaczone, więc otwierając dany rozdział z łatwością można odnaleźć fragment, który aktualnie nas interesuje.

Sama treść jest dość szczegółowa, autor zaczyna od podstaw i przechodzi do bardziej zaawansowanych porad. Dzięki temu książka ta sprawdzi się u osób zaczynających interesować się roślinami ogrodowymi (np. jak ja), ale też nada się dla kogoś, kto już zna te podstawy i chce dalej się rozwijać. Osobiście jestem naprawdę zadowolona z tej książki i oczywiście będę do niej wracać podczas różnych pór roku, aby zastosować zdobytą wiedzę w praktyce. Autor jednocześnie udowodnił mi, że uprawianie roślin wcale nie jest aż tak trudne, jak myślałam. Wszystko opisał prosto, przystępnie i skupił się na najważniejszych rzeczach, nie przedłużał.


Podoba mi się również to, że nawiązał on do ziół, warzyw, a także wstawił kilka ciekawych przepisów, które chciałabym przetestować w swoim czasie. Widać, że Sebastian Kulis ma ogromną wiedzę, ważny jest również fakt, że sam uprawia rośliny, więc wiedzę może zdobywać cały czas, chociażby metodą prób i błędów. Cieszę się jednak, że taka książka powstała, ponieważ wszystko zostało zebrane w jednym miejscu i tak oto powstał uniwersalny poradnik.

,,Roślinne porady. Ogród na cztery pory roku” to książka bez wątpienia warta uwagi i idealnie sprawdzi się u początkujących ogrodników, ale też osoby bardziej doświadczone z pewnością mogą po nią sięgnąć i nie rozczarują się. Autor pisze ciekawie, prostym językiem i wręcz zaraża swoją pasją. Podoba mi się na pewno porządek, jaki panuje w tej książce i oczywiście dopełnienie całości świetnymi fotografiami. Polecam!


Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Buchmann



    Blogger Komentarze
    Facebook Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz